Aktualności


Listopad 8, 2017

Jak znaleźć wspólny język?

W Instytucie  Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej został przygotowany filmik, który przedstawia codzienne trudności w komunikacji interpersonalnej. Film powstał w  przy udziale aktorów z Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie w ramach projektu Lubię polski.


Listopad 1, 2017

Zabawa językiem jest inspirująca!

Dbałość o poprawność językową wcale nie musi być ani trudna, ani nudna. Przekonały się o tym osoby, które wzięły udział w kampanii „Lubię polski”. I chociaż akcja powoli dobiega końca, wciąż można korzystać z jej dobrodziejstw.

 

Jaki powinien być język polski? — Przyjazny, wolny od niepotrzebnych naleciałości anglojęzycznych, ale nie hiperpoprawny, bo umarlibyśmy wtedy z nudów — odpowiada Ewa Bartnikowska, prezes Fundacji Instytut Badań i Edukacji Społecznej.
To właśnie z jej inicjatywy powstała kampania „Lubię polski”. Skąd pomysł? — Taka zabawa językiem jest szalenie inspirująca. Zawsze chciałam taki projekt przeprowadzić. W końcu sama jestem polonistką z wykształcenia — mówi Ewa Bartnikowska.
Kampania „Lubię polski” ruszyła w maju.
Na łamach „Gazety Olsztyńskiej” zostały opublikowane rozmowy z ekspertami językowymi. W szkołach i w Gazecie prowadzona była też akcja „1000 znaków bez powtórki” — polegała na napisaniu tekstów, w których żadne słowo z wyjątkiem przyimków i spójników nie mogło się powtórzyć. Nadeszło kilkadziesiąt prac, z których ponad 20 wyróżniliśmy publikacją na stronie internetowej. Utworzone zostały także: strona internetowa lubiepolski.pl oraz aplikacja mobilna pod tą samą nazwą.
— Z naszej strony internetowej korzysta ponad 6 tysięcy użytkowników. To pokazuje, że udało się rozbudzić zainteresowanie polszczyzną — podkreśla Ewa Bartnikowska. — Ogromnym powodzeniem cieszą się zamieszczone na stronie i w aplikacji quizy językowe.
Częścią kampanii była również debata „Wpływy językowe na Warmii i Mazurach”, poprzedzona wykładem „Tendencje we współczesnej polszczyźnie”. Debata wzbudziła ogromne zainteresowanie, Aula Teatralna na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, w której się odbyła, była wypełniona po brzegi.
Do kogo była adresowana kampania? — Staraliśmy się, żeby kampania była dedykowana różnym grupom wiekowym. Nasza akcja „1000 znaków bez powtórki” była adresowana do uczniów. Młodzież pisała fajne teksty, widać było, że posługują się bogatym językiem. Wyróżniliśmy publikacją na stronie internetowej tekst, który składał się z 1000 słów, a nie znaków. Napisanie takiego tekstu nie było łatwym zadaniem. Autor tekstu, uczeń Szkoły Podstawowej nr 15 w Olsztynie, bardzo się postarał — opowiada Ewa Bartnikowska.
Dlaczego warto pielęgnować polszczyznę? — Nie używamy całego bogactwa językowego. W dobie sms-ów zapominamy, że język polski składa się z więcej niż 100 słów — żartuje Ewa Bartnikowska.
Kampania „Lubię polski” powoli dobiega końca. — Była bardzo bardzo potrzebna — ocenia dr Renata Rozbicka, prodziekan ds. studenckich i promocji Wydziału Humanistycznego UWM oraz ambasadorka akcji. — Akcja miała charakter uświadamiający. Należałoby ją kontynuować, żeby zakrzewić miłość do języka ojczystego. Nasz wydział zawsze chętnie się do takiej akcji włączy.
Czy kampanię możemy puścić w niepamięć? — Debaty językowe będą kontynuowane — zapewnia Ewa Bartnikowska. — O zainteresowaniu debatami świadczy fakt, że ludzie siedzieli na schodach auli Wydziału Humanistycznego, bo wszystkie miejsca były zajęte.
A Renata Rozbicka dodaje: — Eksperci podczas debaty wskazywali tendencje i naleciałości we współczesnej polszczyźnie. Żeby tego wysłuchać, przyjechała młodzież z całego regionu.
Partnerami kampanii byli: Wydział Humanistyczny Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, Wojewódzka Biblioteka Publiczna oraz Grupa WM, wydawca „Gazety Olsztyńskiej”.


Październik 20, 2017

Zdobywaj odznaki w aplikacji Lubię polski

Lubię polski to nowa aplikacja mobilna, przygotowana przez Grupę WM, która dedykowana jest wszystkim sympatykom języka ojczystego. Aplikacja jest częścią kampanii „Lubię polski” adresowaną do mieszkańców Warmii i Mazur, ze szczególnym uwzględnieniem uczniów i studentów. Kampanię prowadzi Fundacja Instytut Badań i Edukacji Społecznej w partnerstwie z Wydziałem Humanistycznym Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, Wojewódzką Biblioteką Publiczną oraz „Gazetą Olsztyńską”.

– Język polski zasługuje na specjalne traktowanie. I wymaga ćwiczenia. – mówi Ewa Bartnikowska, prezes Fundacji Instytut Badań i Edukacji Społecznej – Nie od dziś wiadomo, że najskuteczniejsza forma kształcenia jest poprzez zabawę. Taką, którą możemy sobie zafundować w każdym miejscu i o każdej porze. Stąd pomysł na aplikację mobilną, którą zawsze możemy mieć przy sobie. To szczególnie ważne w przypadku ludzi młodych. Aplikacja przygotowana do kampanii Lubię polski jest naprawdę świetna i łatwa w korzystaniu, co potwierdzają docierające do nas opinie.

W aplikacji Lubię polski można znaleźć zestawy quizów, w których użytkownicy przetestują swoją  wiedzę z zakresu ortografii, interpunkcji, gramatyki, przysłów, związków frazeologicznych, a także literatury. W każdej kategorii zdobywa się tytuł i specjalną odznakę, którymi możemy pochwalić się swoim znajomym na facebooku. I tak można zostać np. Mistrzem ortografii lub gramatyki, Znawcą literatury lub przysłów albo… Fazeologicznym wymiataczem. Za pośrednictwem aplikacji można także przeczytać cykl rozmów na temat języka polskiego w różnych jego odmianach.

Aplikacje mobilną Lubię polski można bezpłatnie pobrać na Androida ze sklepu Google Play.

https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.wm.quizyjezykowe


Październik 19, 2017

Ach, ten język polski!

 

Jaka jest nasza polszczyzna? Czy naprawdę mamy na co narzekać? Wstydzić się gwary, czy raczej unikać kalek z angielskiego? O tym rozmawiali uczestnicy debaty „Wpływy językowe na Warmii i Mazurach”, która odbyła się w środę na UWM.

Debata została zorganizowana przy okazji kampanii „Lubię polski”, prowadzonej przez Fundację Instytut Badań i Edukacji Społecznej. Jej partnerami są „Gazeta Olsztyńska”, Wojewódzka Biblioteka Publiczna oraz Wydział Humanistyczny UWM. Spotkanie odbyło się w środę 18 października w auli teatralnej Centrum Humanistycznego.
Debatę poprowadziły Hanna Łozowska i Marta Wiśniewska, doktorantki Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWM. Otworzył ją wykład dr Izy Matusiak-Kempy.
— Współczesna polszczyzna, mimo że dominuje w niej rejestr potoczny, nie zawsze jest zła — mówiła językoznawczyni z Instytutu Polonistyki i Logopedii UWM. — Większość wypowiedzi, jakie słyszę, jest poprawna. Przesadzone są także doniesienia o spadku czytelnictwa. Młodzież czyta. Jeżeli nie papierowe książki czy gazety, to korzysta z czytników. Na młodzież i sposób, w jaki korzysta z języka, narzekali już starożytni Sumerowie. Przypomnę, że do kompetencji językowych się dorasta.
Zdaniem Izy Matusiak-Kempy podstawą dobrej komunikacji powinny być życzliwość i podmiotowe traktowanie rozmówcy. Przyznała jednak, że współczesny przekaz medialny ma być przede wszystkim emocjonalny, przerażający, atrakcyjny i sensacyjny, jak w tytule informacji z tabloidu „Odebrał żelazko zamiast telefonu”.
— Prof. Bralczyk stwierdził, że żyjemy w czasach gorączki języka — mówiła. — Stąd wyższa temperatura naszych wypowiedzi — nie mamy zainteresowań tylko pasje, wszystko jest hitem, przeżywamy szok i traumę, zdarzenia, nawet niczym szczególnym się nie wyróżniające, nazywamy masakrą.
Ale hejt, dodała, stanowi zaledwie 2 proc. wypowiedzi w internecie. — Czasem ludziom szczerość myli się z chamstwem, a wulgaryzmy uważają za naturalny sposób wyrażenia emocji — tłumaczyła.
O polszczyźnie na Warmii i Mazurach w przeszłości mówiła prof. Izabela Lewandowska. Miały na nią wpływ wydarzenia historyczne, takie jak II pokój toruński z 1466 roku, na mocy którego do Polski została wcielona m.in. Warmia, oraz późniejsza reformacja, która przyniosła tłumaczenie Biblii, w tym psalmów, na języki narodowe.
— Protestanckie kancjonały po polsku ukazywały się w nakładach 50 tys. egzemplarzy — podkreśliła. — Sytuacja zmieniła się po 1772 roku, kiedy zaczęły rosnąć wpływy języka niemieckiego.
Jednak gwara warmińska przetrwała i została wpisana na polską listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO. To jedyny taki przypadek w Polsce. Prof. Lewandowska jest współautorką — razem z Edwardem Cyfusem — „Elementarza warmińskiego” wydanego z płytą.
— Każdy z nas jest nosicielem kilku języków — przekonywała dr Jolanta Piwowar. — W szkole uczymy się języka ogólnopolskiego. Kiedy studiujemy, uczymy się języka zawodowego — profesjolektu. Ale pierwszy jest język domowy, język naszego pierwotnego środowiska. I on ujawnia się w chwilach emocjonalnego wzburzenia.
Dr Iza Matusiak-Kempa podkreśliła, że gwary nie są gorsze. Powołała się na ks. Józefa Tischnera, autora „Historii filozofii po góralsku”. Profesor uważał, że to, czego nie da powiedzieć się gwarą, nie jest prawdą.
Zdaniem prof. Zbigniewa Chojnowskiego idealizujemy gwary i akcje ich ratowania są jednak elitarne.
— Powstają jednak piosenki do warmińskich tekstów i gwarą są pisane komiksy — mówiła prof. Lewandowska.
— A w nazwach miejscowości w regionie — opowiadała dr Matusiak-Kempa — są obecne ślady języka Prusów.
Ewa Mazgal

 


Październik 16, 2017

Nasz język ojczysty: stąd i stamtąd

Wpływy językowe na Warmii i Mazurach — to temat debaty o wpływach językowych w regionie, która odbędzie się 18 października w Auli Teatralnej Centrum Humanistycznego na UWM. Wydarzenie organizowane jest jako część kampanii „Lubię polski”. Wśród słuchaczy będą m.in. uczniowie i studenci.

Gospodarzem debaty będzie Wydział Humanistyczny Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, który wraz Fundacją Instytut Badań i Edukacji Społecznej, Wojewódzką Biblioteką Publiczną oraz „Gazetą Olsztyńską” prowadzi kampanię „Lubię polski”.

— Uznałam, że to świetny pomysł, ponieważ Wydział Humanistyczny, który kształci w zakresie filologii polskiej oraz filologii obcych jest w pewnym sensie zobowiązany nie tylko wspierać takie przedsięwzięcie, ale także w nim uczestniczyć — mówi dr Renata Rozbicka, prodziekan Wydziału Humanistycznego UWM.

Do udziału w debacie zostali zaproszeni wykładowcy Wydziału Humanistycznego, a jedna z jej uczestniczek – językoznawczyni dr Iza Matusiak-Kempy z Instytutu Polonistyki i Logopedii UWM – wygłosi wykład pt. „Tendencje we współczesnej polszczyźnie”, który poprzedzi dyskusję.

— Globalizacja odzwierciedla się w języku, który jest tworem żywym, reagującym na zmiany kulturowe. Z jednej strony staramy się do tego nie dopuszczać, a z drugiej sami tych zmian potrzebujemy, ponieważ język odpowiada na społeczne potrzeby ekspresji, nazywania rzeczywistości, nowo pojawiających się przedmiotów itd. —podkreśla dr Iza Matusiak-Kempa.
[fbpost]https://www.facebook.com/GazetaOlsztynska/videos/10155813266158055/[/fbpost]
Dr Renata Rozbicka mówi: — Postanowiliśmy zaprosić nie tylko osoby bezpośrednio związane z językoznawstwem, ale także historyków i literaturoznawców zajmujących się literaturą Warmii i Mazur. Uczestnikami debaty będą także prof. Zbigniew Chojnowski, badający literaturę regionu, historyk dr hab. Izabela Lewandowska, zajmująca się gwarą, oraz dr Jolanta Piwowar, biegła sądowa w zakresie językoznawstwa.

W wydarzeniu mogą wziąć udział wszyscy chętni, ale szczególnie mile widziani są młodzi ludzie, główni adresaci kampanii „Lubię polski” — Organizujemy to wydarzenie z myślą o studentach, o młodzieży szkolnej, ale także o wszystkich, którzy interesują się kwestiami językowymi — mówi dr Rozbicka. Spotkanie poprowadzą doktorantki UWM Hanna Łozowska oraz Marta Wiśniewska.