O projekcie
Kampania „Lubię polski” jest adresowana do wszystkich mieszkańców Warmii i Mazur, ze szczególnym uwzględnieniem uczniów i studentów. Jej celem jest popularyzacja i pielęgnowanie języka polskiego. Kampanię prowadzi Fundacja Instytut Badań i Edukacji Społecznej w partnerstwie z Wydziałem Humanistycznym Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego oraz „Gazetą Olsztyńską”. Jej częścią jest akcja „Tysiąc znaków bez powtórki”, która polega na napisaniu i nadesłaniu tekstu liczącego tysiąc znaków. Żaden wyraz, z wyjątkiem spójników i przyimków, nie może się w nim powtarzać. Do udziału w naszej zabawie zapraszamy uczniów klas V, VI i VII szkół podstawowych, a także klasy II i III gimnazjum. Kampania ma także ambasadorów, którymi są pisarze, poeci, wykładowcy, przedstawiciele mediów, socjologowie.
1000 znaków bez powtórki

Wreszcie założyłam konto. Uprzednio przewąchiwałam podręczniki manipulacji, będąc świadoma, że szkolne najwyżej urabiają w sztuce spospoliciałej rozmowy. Do tego dorzuciłam słowniki służące zwykle za ciężarki taty, niczym w wielu innych polskich rodzinach. 

Pierwsze zaproszenie wysyła Dżesika. Przybieram postać studenta, wszechmogącego herosa marketingu. Wspominam więc o optymalizacji media planu z naciskiem na pozycjonowanie przy użyciu hasztagów. Oczarowana moim nowoczesnym słownictwem daje sobie wcisnąć środek przeciwko zaparciom. Deklaruję skuteczność.

Zdecydowanie na czacie przyciągam uwagę samotnych, przerobionych zgrabnie na singli.  

Jako 35-latek zachwalam aparycję Krystyny. Zdrobnienia, wyszukane epitety przechodzą w hiperbole oraz aluzje, które rozbudzają jej wyobraźnię. Podobno nie spotkała nigdy równie przenikliwego mężczyzny. Z tej racji zamierza długo mnie wspominać. 

Pisze lubawianka. Żali się: “Pies i woda ściekają, upiekłam kuch. Absztyfikant ino potrzebny”. Toć jo! Przypomina mi dzieciństwo wśród hektarów pól. Propozycję szneki z glancem odrzucam w ten sposób, iż jeszcze ma nadzieję. 

Trudno uwierzyć – wszystkie wzdychają. Z przerażeniem odkładam laptopa.  Dziwię się, że tak potężna broń jak język jest wciąż legalna!

Julia, Gimnazjum nr 9