O projekcie
1000 znaków bez powtórki

„Lubisz polski? To trudna sympatia, często nieodwzajemniona. Ta złośliwa deklinacja, kapryśnie zmieniająca front w najmniej oczekiwanym momencie. Podstępna ortografia, która podstawia nogę, gdy stracisz czujność. I składnia…! Wbrew swojej nazwie, tylko czyha, żebyś się na niej wyłożył. A co powiesz o interpunkcji? Gdzie tu logika, przecież od każdej zasady istnieje odstępstwo, nie można być pewnym żadnego przecinka. Niektóre rankingi skali trudności języków świata uwzględniają nasz ojczysty jako jeden z najbardziej wymagających!
A jednak się upierasz. Słusznie. Kto by nie kochał melodii słowiańskich wierszy, różnorodności gwar i dialektów… Bogactwo, jakie drzemie w twojej rodzimej mowie, jest nieprzebrane. Spójrz na niniejszy tekst. Tysiąc znaków bez powtarzania wyrazów. Cóż za wyzwanie! Nie lada sztuką pisanie w ten sposób. Ciekawyś? Podnieś rękawicę i do dzieła! I nie ustawaj w miłości do liter, słów, zdań, poezji, prozy – one opisują i kształtują rzeczywistość w całej jej złożoności.”

Magdalena, Kraków