O projekcie
1000 znaków bez powtórki

Chciałbym opisać wycieczkę do Szymanowa (niedaleko Morąga). Byłem tam z Mamą od 6 do 8.10.2017 r. Przebywałem na turnusie rehabilitacyjnym. Przyjechałem tutaj w piątek, zaraz po lekcjach. Spóźniłem się na kolację, ponieważ jedna z pań terapeutek, która prowadziła samochód, miała, niestety, wypadek. Na szczęście nic się nikomu nie stało, ale auto zostało zabrane do naprawy. Po posiłku poszedłem się rozpakować. Nie trwało to długo i zdążyłem pójść na końcówkę przedstawienia aktora z Teatru Lalek w Olsztynie. Po występie bawiliśmy się z moim przyjacielem Jaśkiem, ulubioną przyjaciółką Olą z Morąga i koleżanką Oliwią z Ostródy. Poszliśmy spać dopiero około północy, bo było tak ciekawie. Rano, po śniadaniu, bawiliśmy się w podchody. Droga doprowadziła nas do mini zoo, gdzie najpierw zobaczyliśmy króliki, a moim dużym zdziwieniem były alpaki. Można było nawet do nich wejść i dotknąć. Widziałem również papugi, koziołki, kangury oraz bydło szkockie. Tęsknię za kolejnym takim wyjazdem, poznałem wielu nowych znajomych.

Wiktor, klasa 5