O projekcie
Kampania „Lubię polski” jest adresowana do wszystkich mieszkańców Warmii i Mazur, ze szczególnym uwzględnieniem uczniów i studentów. Jej celem jest popularyzacja i pielęgnowanie języka polskiego. Kampanię prowadzi Fundacja Instytut Badań i Edukacji Społecznej w partnerstwie z Wydziałem Humanistycznym Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego oraz „Gazetą Olsztyńską”. Jej częścią jest akcja „Tysiąc znaków bez powtórki”, która polega na napisaniu i nadesłaniu tekstu liczącego tysiąc znaków. Żaden wyraz, z wyjątkiem spójników i przyimków, nie może się w nim powtarzać. Do udziału w naszej zabawie zapraszamy uczniów klas V, VI i VII szkół podstawowych, a także klasy II i III gimnazjum. Kampania ma także ambasadorów, którymi są pisarze, poeci, wykładowcy, przedstawiciele mediów, socjologowie.
1000 znaków bez powtórki

Ubiegłej nocy śniło mi się, że cały świat stanął do góry nogami. Niebo, na którym można było zaobserwować latające krowy, było niebiesko-zielono-różowo-żółte, a chmury brązowe i lała się z nich czekolada. Ludzie mieli turkusową skórę i wielokolorowe tęczówki, zaś białka były czarne. Zupełnie jak kosmici! Mojej kotce Rudzi wyrosły skrzydła. Ptaki chodziły, a raczej sunęły na głowach. Podczas gdy w prawdziwej rzeczywistości była zima, tam panowało gorące, słoneczne lato. Na całej Ziemi kwitły kwiaty, dojrzewały dorodne owoce i warzywa. Mieszkańcy planety byli pozbawieni wszelkich kompleksów i byli bardzo szczęśliwi. Każdy robił to, co kochał, mieszkał tak, jak chciał, nikomu nie brakowało pieniędzy na jedzenie i utrzymanie rodziny. W królestwie zwierząt nie istnieli drapieżcy, podstawowe pożywienie stanowiły rośliny. Oczywiście lew nadal był władcą, ale sprawował bezkrwawe rządy. Trawa przybrała kolor tęczowy i nadawała się do jedzenia. Liście na drzewach smakowały jak toffi, chwasty jak lukier, a gałązki jak cukierki. Między wszystkimi krajami dało się przemieszczać bez żadnej kontroli. Nie istnieli złodzieje ani zbrodniarze. Myślę, że gdzieś we wszechświecie istnieje takie miejsce.

Amelia, kl. 6